2013-12-04
Embedding utworów: dozwolony, czy zakazany?

Autorem tego wpisu jest Wiktor Rainka.

Embedding jest powszechnie wykorzystywany zarówno w ramach  stron internetowych, jak i portali społecznościowych, takich jak Facebook. W uproszczeniu, polega na tym, że wklejając jakiś adres w pole naszej aktywności, treść automatycznie jest embedowana, czyli pojawia się na przykład wstęp artykułu z obrazkiem albo miniaturka, w którą można kliknąć żeby obejrzeć filmik z youtube. Od jakiegoś czasu prawnicy zgłaszają wątpliwości odnośnie legalności takich działań. Orzeczenia niekorzystne dla embedujących zapadały już przed sądami czeskimi, a także polskimi, wątpliwości wyrażały również sądy niemieckie. Wkrótce nadejdzie jednak oczekiwany przełom, ponieważ aktualnie pytania w tym zakresie zostały skierowane do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który już niedługo powinien zająć stanowisko w sprawie, co nie zmienia faktu że wszyscy zainteresowani mają w jakimś stopniu rację.

Embedowanie polega na osadzaniu na stronach internetowych treści pochodzących z innych stron, na potrzeby tego artykułu zwanych przeze mnie źródłowymi. Treść embedowana nie jest częścią strony, na której została osadzona, gdyż technicznie znajduje się ona na stronie źródłowej, z której jest wyświetlana. Można więc przyjąć, że embedowanie jest zbliżone do linkowania w tym sensie, że polega na umieszczeniu w ramach strony odnośnika do treści znajdującej się na stronie źródłowej. Różnica pomiędzy embedowaniem a linkowaniem polega jednak na tym, że treść embedowana może być wyświetlona na stronie embedującej, bez potrzeby wchodzenia na stronę źródłową, jak ma to miejsce przy linkowaniu. Podstawowe cechy obydwu rodzajów odniesień przedstawia poniższa tabela.

 

Embedowanie a prawo autorskie

Z punktu widzenia ewentualnej ochrony praw autorskich, kluczowe jest ustalenie czy embedowanie lub linkowanie do cudzych treści bez zgody twórcy może stanowić naruszenie autorskich praw majątkowych a także czy jest to publiczne udostępnianie utworów lub korzystanie z utworu na innym, nienazwanym polu eksploatacji.
O ile zazwyczaj uznaje się, że samo zamieszczenie linku do cudzego utworu nie jest korzystaniem z niego i nie wymaga zezwolenia twórcy, to embedowanie bywa często postrzegane odmiennie. A tak już zupełnie na marginesie, sama możliwość zamieszczenia linku do niektórych treści też może być różnie oceniana – ciekawie napisał o tym Krzysztof Siewicz we wpisie „Linkowanie narusza prawo autorskie czyli „Internet Zamykają!”.

Uwidocznienie na stronie internetowej embedowanej treści, mimo że formalnie jest ona wyświetlana przez stronę źródłową, bywa uznawane za korzystanie z utworu polegające na jego publicznym udostępnianiu albo też na korzystaniu z niego na odrębnym nienazwanym polu eksploatacji. Zwolennicy liberalnego podejścia nie zgadzają się z tym, wskazując że embedding jest to jedynie zmodyfikowaną forma „linkingu”, a więc informowania o treściach, a nie korzystania z nich.

W oczekiwaniu na wyrok

Tak jak wspomniałem, ostatecznej odpowiedzi na pytanie czy linking oraz embedding do cudzych utworów wymaga zgody uprawnionego udzieli niebawem Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Tymczasem, zarysowały się dwa przeciwstawne stanowiska. Pierwsze z nich, nazwijmy je „technicznym” uznaje zarówno linking, jak i embedding za dozwolone, ponieważ z technicznego punktu widzenia utwory są rozpowszechniane nie poprzez stronę, która zamieszcza link/embed, ale przez stronę na której treści się znajdują. Przeciwne stanowisko reprezentują zwolennicy koncepcji „percepcyjnej”, którzy niezależnie od kwestii technicznych uznają, że skoro dany utwór jest widoczny na stronie linkującego/embedującego i użytkownik może się tam z nim zapoznać, jest to korzystanie z utworu w rozumieniu art. 17 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Teorie te są najczęściej uzasadniane w następujący sposób:

Embedowanie niewiele różni się zatem od „linkingu”, także w płaszczyźnie prawnej. Jest to bowiem technologicznie ulepszone odesłanie, które dodatkowo ukazuje się w specjalnej ramce to, co znajduje się na stronie źródłowej. Problem można sprowadzić do stwierdzenia, że skoro embedowanie ma wymagać zgody twórcy, to dlaczego zgoda ta nie ma być wymagana w przypadku do linkowania do cudzych treści? A skoro można zamieścić link do treści, to dlaczego nie można również treści tych embedować?

Stanowiska percepcyjne wydaje się pomijać bardzo istotne argumenty natury praktycznej, takie jak:

  • uznanie embedowania za wymagające zgody twórcy, mogłoby doprowadzić do uznania, że zgody takiej wymaga także linking, a wówczas zamieszczenie jakiegokolwiek odesłania do cudzej strony internetowej (która też może stanowić utwór) wymagałoby odrębnej zgody;
  • uniemożliwia to wykorzystywanie najnowszych technologii w celu wymiany informacji w Internecie. W przypadku uznania, że embedowanie wymaga zezwolenia twórcy, za naruszających autorskie prawa majątkowe twórców, należałoby uznać większość użytkowników portali społecznościowych, z użytkownikami facebook’a embedującymi materiały z youtube’a na czele (pewnym rozwiązaniem byłoby może stosowanie przepisów o dozwolonym użytku osobistym ale i w tym zakresie można dostrzec pewne ograniczenia);
  • konieczność ciągłego monitorowania embedowanych treści. W przypadku uznania embedowania za korzystanie z utworu, embedujący byłby za embedowaną treść odpowiedzialny mimo, że nie miałby wpływu na to co ukazuje się w danej chwili pod zamieszczonym przez niego embedem.

Z drugiej strony, nie można całkowicie przemilczać tego, że embedowanie utworów przez administratorów komercyjnych stron internetowych wiąże się dla nich z pewnymi korzyściami i w przypadku uznania, że nie jest to korzystanie z utworu, mogłoby teoretycznie godzić w słuszne interesy uprawnionych, pozbawiając ich prawa do wynagrodzenia.

Na koniec dnia wszystko sprowadza się do pytania czy twórca (a częściej uprawniony) ma otrzymywać wynagrodzenie za popularyzowanie jego utworów przez podmioty, które co do zasady nie mają nad nimi utworami kontroli a jedynie przekazują je dalej, korzystając z technologii linkingu lub embedingu. Prawo nie daje w tym zakresie jednoznacznej odpowiedzi i dlatego też z niecierpliwością czekamy na stanowisko Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, które z pewnością przybliżymy Państwu w ramach kolejnych wpisów.

Osobiście, bliżej jest mi do koncepcji „technicznej”. Embedding traktuję bowiem nie jako zamieszczanie czy korzystanie z utworów, ale informowanie o ich dostępności w danym miejscu. Dla ochrony interesów twórcy można byłoby natomiast przewidzieć inne rozwiązania niż obejmowanie embedingu prawami wyłącznymi.

Zdaniem Tomka:

Kwestia embeddingu regularnie powraca w naszej praktyce. Niestety nadal aktualna pozostaje teza, że nie da się jednoznacznie wyeliminować ryzyka, iż wobec osoby, która korzysta z embedingu może zostać wysunięte roszczenie z tytułu naruszenia autorskich praw majątkowych do "linkowanego" utworu. Niezależnie bowiem od tego, iż osobiście zgadzam się ze stanowiskiem Wiktora, musimy brać pod uwagę dostępne informacje, na które składają się także dane o podejmowanych przez uprawnionych próbach eliminowania embeddingu z niektórych stron internetowych oraz o zmiennym stanowisku orzecznictwa w takich sprawach.

Uważam, że dzieje się tak z dużą szkoda dla rozwoju wielu ciekawych projektów, zwłaszcza takich, które wykorzystując embedding, klasyfikują i agregują w ciekawy i nowatorski sposób treści audiowizualne rozsiane w całym internecie. Uważam także, że sytuacja, w której czynności powszechnie podejmowane w dobrej wierze przez wielu użytkowników internetu i będące elementem znanej od wielu lat technologii (polecenie iframe w html), mogą być interpretowane jako naruszenie prawa, jest anormalna i wymaga jak najszybszego jednoznacznego rozstrzygnięcia.


Komentarze
Andy: Dziękuję Panowie za poruszenie ciekawego tematu. Muszę przyznać, że prawnicy potrafią skomplikować życie, szczególnie wirtualne:-) W moim mniemaniu należy odróżnić kilka przypadków: -zwykłe podanie odnośnika (z j.ang. linku) do innego serwisu, -podanie w danym serwisie www odnośnika do innego serwisu www co powoduje ściągnięcie dodatkowych informacji - np w Facebooku naciśnięcie enter po wpisaniu odnośnika pokazuje dodatkowo meta opis + zdjęcie, -typową ramkę iframe (prezentacja treści z cudzego serwisu) - niezgodne z wytycznymi Google i etyką, -tzw. hotlink - czyli prezentacja na swojej stronie www treści z cudzej strony www (np. filmy z YouTube). W mojej opinii - ewentualnie 2 ostatnie przypadki mogą budzić wątpliwości właścicieli materiałów. Ale przecież na to jest sposób - założenie blokady udostępniania treści w innych serwisach (np. za pomocą pliku .htaccess albo podanie warunków licencjonowania przez autora - jak na YouTube). Każdy autor może zablokować udostępnianie treści wykorzystując dostępne środku techniczne (np. oprogramowanie na licencji GPL). Jeśli autor tego nie robi - to albo nie wie, że tak można (nie czyta), albo nie wie jak (są fachowcy na rynku), albo najprawdopodobniej chce aby do jego strony www podawać odnośniki, dzięki czemu staje się rozpoznawalny. W ogóle - trzeba postawić pytanie - po co ludzie chcą mieć własne serwisy internetowe? Jeśli właściciel treści na stronie www nie chce aby podawać odnośniki do jego serwisu - może go zablokować i udostępniać tylko wybrańcom. Czym innym jest kradzież treści - czyli przepisywanie ns swoją stronę cudzych artykułów bez zgody autora. Takie praktyki od dawna tępi Google, strony www zawierające zduplikowane treści (z innych stron www) są karane spadkiem pozycji w wyszukiwarkach względnie trafiają na czarne listy (różne filtry Google'a). Unikalne treści - napisane samodzielnie, od serca i z zaangażowaniem - są doceniane przez wyszukiwarki internetowe (wyższe pozycje) , chociaż nie zawsze przez Internautów. Internauci poszukują wiedzy lub chcą zaspokoić swoje potrzeby (obejrzenie obrazków, filmu czy zakup towaru, usługi. W Internecie podobnie jak w życiu - praca popłaca. Jeśli podawanie odnośników byłoby zabronione to nadal żylibyśmy w głębokiej niewiedzy (ciemnocie - jak mawia młodzież). Z drugiej strony - możliwe, że są ludzie którym zależy na tym, aby obywatele nie mieli żadnej wiedzy na temat tego co się wokół nich dzieje i nie informowali o tym w swoich serwisach www? Na język polski słowo embedded można przetłumaczyć jako "osadzony". Czyli odnośnik do strony www (link) może być osadzony na innej stronie www. Osobiście preferuję język polski i staram się czerpać z niego pełnymi garściami - ponieważ to pomaga być zrozumianym przez innych i podnosi pozycje serwisów www przeglądarkach internetowych.
2013-12-07

Agnieszka: Jestem bardzo ciekawa, jakie rozstrzygnięcie wyda Trybunał. Może się ono okazać sporą rewolucją, szczególnie w dobie portali społecznościowych :)
2013-12-09

kuzniewski.pl: Jestem przekonany, że Trybunał nie będzie tworzył sztucznych barier do rozwoju internetu. Cała idea sieci opiera się na zewnętrznych odnośnikach i nie widzę powodu, żeby zostały uznane za naruszenie praw autorskich. To taka sama niedorzeczność jak uznanie bibliografii w pracy naukowej za naruszenie praw autorskich osoby, osób lub instytucji, które są cytowane. Jeśli chodzi o osadzanie treści, np. filmów YouTube - właściciele praw autorskich mogą interweniować na poziomie portali, które umożliwiają technicznie tego typu dzielenie się treścią. Nie ma powodu, żeby zdelegalizować całą tego typu aktywność - zdecydowanej większości autorów zależy na jak najszerszym rozprzestrzenianiu ich utworów, a nie ograniczaniu dostępu do nich. Jakakolwiek inna decyzja Trybunału byłaby wylewaniem dziecka z kąpielom. Cały internet opiera się na dostępności i otwartości treści, choć jej autorzy mają też narzędzia ograniczania tej propagacji. Dotyczy to zresztą nie tylko linkowania czy embedowania video, ale też edytowania kodu źródłowego czy wykorzystywania API według własnego uznania.
2013-12-09




Dodaj komentarz
Nick/Pseudonim
E-mail (ukryty)
WWW
Treść
Subskrybuj

Powiadamiaj mnie o nowych komentarzach do tego artykułu
E-mail (ukryty)


Bądź na bieżąco

Możesz zaprenumerować ten blog. Wpisz adres e-mail, a powiadomienie o nowym wpisie dostaniesz na swoją skrzynkę. 


O serwisie

Zwięźle i praktycznie o nowych technologiach oraz prawie własności intelektualnej i jego zastosowaniu w sieci.

O autorach
Prawo konsumenckie
Ostatnie komentarze
Archiwum
2017
Tagi
prawo autorskie (31)e-commerce (20)artykuły prasowe (18)Nowe prawo konsumenckie (17)Internet (16)
naruszenie prawa w internecie (14)orzecznictwo TSUE (13)konsumenci (13)e-sklep (11)regulaminy (11)e-handel (11)opłaty reprograficzne (11)sklep internetowy (11)orzecznictwo sądów polskich (10)numer IP (10)dane osobowe (9)cloud computing (9)licencje (9)znaki towarowe (9)e-sprzedaż (9)Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (9)klauzule abuzywne (8)sprzedaż w internecie (8)handel elektroniczny (8)webinarium (8)własność intelektualna (8)copyright levies (7)prawo europejskie (7)udostępnianie danych osobowych (7)informatyka śledcza (7)bezpieczeństwo danych (7)identyfikacja po numerze IP (7)linkowanie (7)opłaty od urządzeń i czystych nośników (7)TSUE (6)oprogramowanie (6)odpowiedzialność host provider'ów (6)Znalezione Polubione (6)identyfikacja sprawcy w internecie (6)hosting provider (6)sprawy sądowe (6)dyrektywy (6)licencja (6)orzeczenia (5)spory konsumenckie (5)embedding (5)platforma ODR (5)kopia (5)embeding (5)prawnicy (5)prawo konsumenckie (5)umowy prawnoautorskie (5)forum internetowe (5)service provider (5)dowody (5)poufność (5)utwory (5)zamówienia publiczne (4)sprzedaż (4)dozwolony użytek (4)utwór (4)embed (4)umowy prawno-autorskie (4)linking (4)autorskie prawa majątkowe (4)wyczerpanie prawa (4)retencja danych (4)wyszukiwarka (4)użytek prywatny (4)prawa pokrewne (4)reklama (4)rozpowszechnianie (4)dane (4)telekomunikacja (4)program komputerowy (4)copyrights (4)embedowanie (4)ADR (4)dokumenty elektroniczne (4)bazy danych (4)technologie (3)domeny (3)art. 14 uśude (3)blockchain (3)monitorowanie użytkowników (3)baza danych (3)usługi świadczone drogą elektroniczną (3)ryzyka cloud computing (3)inwigilacja w sieci (3)Usedsoft (3)sprzedaż programu (3)link (3)treści (3)nowe technologie (3)ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną (3)chmura (3)ochrona baz danych (3)utwory przyszłe (3)EuroZamowienia.pl (3)monitorowanie treści (3)hosting (3)Oracle (3)umowy o przeniesienie praw autorskich (3)dyrektywa 2001/29 (2)organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskimi (2)cookies (2)Svensson (2)nadania (2)dyrektywa w sprawie ochrony programów komputerowych (2)dystrybucja (2)audyt oprogramowania (2)administrator forum internetowego (2)cloud computing dla prawników (2)udostępnianie utworu (2)ukierunkowane (2)reklamacje (2)metawyszukiwarka (2)właściwości pliku (2)blog (2)sklepy internetowe (2)dyrektywa o handlu elektronicznym (2)przeniesienie autorskich praw majątkowych (2)naruszenia praw autorskich (2)NDA (2)Chambers & Partners (2)zakupy internetowe (2)prawa autorskie do strony (2)Google (2)tajemnica przedsiębiorstwa (2)bitcoin (2)legalny użytkownik (2)strona internetowa (2)wiarygodna wiadomość (2)koszt retencji danych (2)ukierunkowana (2)promocja (2)Facebook (2)prawa producentów fonogramów (2)metawyszukiwarki (2)licencja pudełkowa (2)varia (2)GIODO (2)ankiety online (2)internet rzeczy (2)UOKiK (2)SABAM. Scarlet Extended (2)spory transgraniczne (2)umowa o zachowaniu poufności (2)aplikacje mobilne (2)YouTube (1)monitoring internetu (1)transmisja (1)Pez Hejduk (C-441/13) (1)alternatywne metody rozstrzygania sporów (1)ochrona opisów produktów (1)kwalifikowany podpis elektroniczny (1)Unijne rozporządzenie nr 2015/2424 (1)FinTech (1)sunrise period (1)podatki (1)statystyka (1)social media (1)zasady etyki (1)synchronizacja (1)korzystanie z utworów w postępowaniach sądowych (1)certyfikat (1)unijny znak towarowy (1)usługi płatnicze (1)prawo angielskie (1)plagiat jawny (1)wiarygodne zawiadomienie (1)loterie (1)podpis elektroniczny weryfikowany kwalifikowanym certyfikatem (1)sieci peer-to-peer (1)UKE (1)egzemplarz (1)Procurement Explorer (1)prawo odstąpienia (1)fan page (1)bring your own device (1)ACTA (1)artystyczne wykonanie (1)samochody autonomiczne (1)MS Word (1)tłumaczenie (1)Proseed (1)nowa ustawa (1)prawa artystów wykonawców (1)artificial intelligence (1)Deutsche Grammophon (1)domena krajowa (1)partnerstwo innowacyjne (1)korzystanie z dzieła w domenie publicznej (1)e-discovery (1)Urząd Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (1)QC Leisure (1)Pinckney C-170/12 (1)mechanizm opt-out (1)Google Reader (1)konkurs w internecie (1)zmowy przetargowe (1)OHIM (1)Uber (1)public viewing (1)dyrektywa 2009/24 (1)trade secrets (1)rozporządzenia Rady (WE) nr 44/2001 (1)odtwarzanie muzyki w miejscach publicznych (1)Aula Polska (1)odpowiedzialność pośredników (1)rejestracja domen (1)prawo do nadań (1)nadawcy radiowi i telewizyjni (1)kwalifikowany certyfikat (1)WIPO (1)trwały nośnik (1)ICANN (1)wprowadzenie do obrotu (1)BSA (1)ograniczenia przeniesienia praw (1)plagiat ukryty (1)Europejski Trybunał Praw Człowieka (1)ustawa z dnia 18 września 2001 r. o podpisie elektronicznym (1)wspólnotowy znak towarowy (1)operatorzy witryn indeksujących (1)aplikacja mobilna (1)plagiat (1)umowy na odległość (1)druk 3D (1)gry hazardowe (1)podpis elektroniczny (1)patent (1)serwis społecznościowy (1)adaptacje filmowe utworów (1)ustawa inwigilacyjna (1)koszty cloud computing (1)BYOD (1)patenty (1)odpowiedzialność za szkody (1)pobranie (1)właściwość sądu (1)klasyfikacja nicejska (1)dyrektywa 2011/77/UE (1)screening (1)baza EBD (1)Coditel no. 1. (1)stosowne wynagrodzenie (1)jurysdykcja (1)startup (1)sprzedaż serwisu (1)usługi dotyczące opakowań z cudzym znakiem (1)ambush marketing (1)domena publiczna (1)non disclosure agreement (1)EUIPO (1)Murphy (1)Creative Commons (1)Coty Germany C-360/12 (1)odbiorniki RTV w pokojach hotelowych (1)prawo właściwe (1)prawa do fotografii produktów (1)czytnik (1)
więcej...
Poznaj inne nasze serwisy

Blog EuroZamowienia.pl
Blog kodeksWpracy.pl
Blog PrawoMówni.pl
Blog PrzepisNaEnergetyke.pl
Blog LepszaTaktyka.pl

Ta strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych oraz dla prawidłowego funkcjonowania strony. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo poprzez ustawienia przeglądarki lub wyrażenie zgody poniżej. Możliwe jest także wyłączenie cookies poprzez ustawienia przeglądarki, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Dowiedz się więcej w naszej polityce prywatności.



Akceptuję